Pośpieszna ustawa o "bezpieczeństwie" toruje drogę do sprywatyzowanej cyfrowej sieci kontroli.

 

     W środę (21 grudnia 2022) Duma Państwowa przyjęła ustawę, która reguluje zbieranie i przechowywanie danych biometrycznych w Rosji.

     Aby zapobiec niewłaściwemu wykorzystaniu danych biometrycznych przez prywatne przedsiębiorstwa, ustawa wymaga, aby wszystkie skany twarzy i próbki głosu były przechowywane w scentralizowanym Zunifikowanym Systemie Biometrycznym (UBS).

     Komunikat prasowy opublikowany przez Dumę Państwową twierdzi, że ustawa "chroni" dane biometryczne Rosjan i gwarantuje, że zbieranie tych danych jest całkowicie dobrowolne.

    Brzmi to całkiem nieźle. Co jednak może pójść nie tak? Cóż, na początek...

     

     1. Jednolity rosyjski system biometryczny będzie kontrolowany i obsługiwany przez firmę komercyjną.

     Ustawa ma powstrzymać pozbawione skrupułów czerpanie zysków i nadużycia ze strony korporacji i firm. Genialne rozwiązanie? Oddać dane biometryczne kraju w ręce komercyjnego przedsiębiorstwa:

 

     Strażnik danych biometrycznych Rosji, Center for Biometric Technologies JSC (spółka akcyjna), ma następujących udziałowców: Rostelecom (49%), rząd rosyjski poprzez Federalną Agencję Zarządzania Nieruchomościami (25%) oraz Bank Rosji (25%).

 

     Bank Rosji, podobnie jak wszystkie zaprzyjaźnione banki centralne, nie jest agencją rządową. Rostelecom, który został początkowo mianowany jedynym operatorem UBS, jest częściowo własnością państwa, ale rząd nie ma większości udziałów.

     Tak więc, w zasadzie rząd przekazuje dane biometryczne Rosji przedsiębiorstwu komercyjnemu, którego nie kontroluje.

          "Warto zauważyć, że państwo nie będzie miało pakietu kontrolnego w tej JSC" - podała Katyusha.org.

 

     Reagując na przyjęcie ustawy, jeden z prominentnych rosyjskich komentatorów zauważył:

Ustawa jest integralną częścią powstającego systemu cyfrowego rządu ("państwo jako platforma") według wzorca Banku Światowego, który zakłada stworzenie cyfrowego profilu obywatela i cyfrowego pieniądza pod kontrolą prywatnych struktur.

      Więcej jednak o tym później.


           2. Ustawa została w pośpiechu przepuszczona przez Dumę. Dlaczego?

     Przypadkowo(?), ostateczny projekt ustawy był ukrywany przed ustawodawcami do ostatniej chwili - z naruszeniem zasad Dumy:

[Ustawodawcy] tak się śpieszyli, że nawet splunęli na regulamin Dumy Państwowej. Jak napisała Nina Ostanina [przewodnicząca Komisji Dumy Państwowej ds. Rodziny, Kobiet i Dzieci] na swoim kanale Telegram, deputowani powinni otrzymać tekst ustawy na trzy dni przed głosowaniem, aby móc go przestudiować, a ten projekt został umieszczony w bazie danych Dumy Państwowej dopiero dziś wieczorem.


     W rzeczywistości ustawa przeszła pierwsze czytanie, zanim jeszcze została udostępniona do czytania - co oznacza, że ustawodawcy nie mieli praktycznie czasu na zapoznanie się z jej treścią przed drugim i trzecim głosowaniem.

    Nakanune zgłosił:

Dokument został przyjęty bez dyskusji nad poprawkami, które pojawiły się tuż przed drugim czytaniem. W rzeczywistości wielu deputowanych głosowało za ustawą, której nie czytali.


    Deputowany Dumy Nikołaj Kołomiejcew (Partia Komunistyczna) określił pospieszne przyjęcie ustawy jako "rażące naruszenie wszelkich możliwych norm":

Nie sądzę, aby wicemarszałek Piotr Tołstoj miał czas sam to wszystko przeczytać. Wkroczyliśmy na drogę, na którą Duma nigdy nie powinna była wkroczyć.


     Wbrew jednopartyjnemu Zjednoczeniu Rosji, deputowani z partii Sprawiedliwa Rosja - Za Prawdą głosowali przeciwko projektowi ustawy, potępiając ustawodawstwo jako „sabotaż

     Jeśli ta ustawa jest nieszkodliwa i nie zawiera nic zdrożnego, to po co łamać normy legislacyjne i przepychać ją w pośpiechu przez Dumę?

     

       3. Czy zbieranie danych biometrycznych rzeczywiście będzie "dobrowolne"?

     Przez ostatnie kilka tygodni aktywiści prowadzili akcję protestacyjno - informacyjną przeciwko przyjęciu ustawy. Publiczne oburzenie doprowadziło do ustępstw: Po interwencji Patriarchy Cyryla dodano poprawki, które (rzekomo) zapewniają „dobrowolny” charakter zbierania danych biometrycznych.

    Duma Państwowa twierdzi, że to nowe prawo „ustanawia, że zbieranie danych biometrycznych jest procesem absolutnie dobrowolnym, a zbieranie danych biometrycznych osób niepełnoletnich będzie prowadzone tylko za zgodą rodziców.”

    Ale rezygnacja wymaga czegoś więcej niż zwykłego „nie, dziękuję”. Jak wynika z informacji prasowej Dumy Państwowej, Rosjanie będą musieli złożyć pisemny wniosek, jeśli nie chcą oddać swoich danych biometrycznych.

    Podobnie jak w przypadku rosyjskiego reżimu przymusowych szczepień, to co stanowi „dobrowolną zgodę” jest otwarte na interpretację. Rosjanie wyraźnie rozumieją niebezpieczeństwo.

    Czy te zmiany są wystarczające?

Poprzez portal Nakanune:

    Formalnie ustawa rzeczywiście ustanawia zakaz przymusowego pobierania danych biometrycznych i prawo obywatela do odmowy.

    Jednak zdaniem wielu ekspertów prawo to jest uzupełnione innym prawem - prawem państwa do nieświadczenia jakichkolwiek usług osobie bez przedłożenia danych biometrycznych. Technologia ta została już przetestowana w przypadku formalnie „dobrowolnych” szczepień COVID, bez których ludzie byli zawieszani w pracy bez wynagrodzenia.

     Do Dumy Państwowej wysłano ponad 85 tys. listów przeciwko projektowi ustawy. Jana Łantratowa, pierwszy zastępca przewodniczącego Komisji Edukacji Dumy Państwowej, powiedziała, że sama otrzymała ponad 800 apeli i podziela obawy ludzi dotyczące wycieku danych biometrycznych.

     „Społeczeństwu nie powiedziano, w jakim celu [rząd] chce usystematyzować ich dane i dlaczego organizacje komercyjne będą miały dostęp do baz danych” - powiedziała.

     Zastępca Michaił Delyagin powiedział, że on również „głosował przeciwko elektronicznemu obozowi koncentracyjnemu, choć radykalnie poprawionemu i z poparciem Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej i HRC [Rady Praw Człowieka Rosji].”

     Co prowadzi nas do ostatniego punktu: Czy nie jest trochę dziwne, że rosyjscy ustawodawcy forsują dziko niepopularną ustawę o biometrii, dokładnie rok po tym, jak próbowali przeforsować dziko niepopularną krajową ustawę o kodach QR?

 

      4. Biometria - jak kody QR, ale czy lepsza?

     Dzieje się coś bardzo dziwnego - przypomina to legislacyjny podstęp, który miał miejsce dwanaście miesięcy temu. Podobieństwa zauważyły rosyjskie media:

     Projekt ustawy o danych biometrycznych ... nabrał wielu ciekawych atrybutów. Podobnie jak rok temu, znów w Sylwestra (2022 – ustawa została przegłosowana o czym w następnym artykule. – przyp. Kmieć) ma być rozpatrywana ustawa, która zostaje odrzucona przez przytłaczającą większość obywateli i ekspertów. Rok temu były to kody QR, teraz są to dane biometryczne, które z jakiegoś powodu pilnie wymagają uregulowania.


     Podobnie jak w przypadku ustawy o kodach QR, Rosjanie wyrażali swoje niezadowolenie w mediach społecznościowych. Aleksander Chinsztein (co za rosyjskie nazwisko! – przyp. Kmieć), przewodniczący komisji Dumy Państwowej ds. polityki informacyjnej, został zdegradowany do poziomu zapomnienia po tym, jak pochwalił się ustawą o biometrii na swoim kanale w Telegramie:

      Ustawa musi jeszcze przejść przez Radę Federacji i uzyskać podpis Putina, zanim stanie się prawem - więc kto wie, może rozbije się i spłonie jak krajowa ustawa o bydle-etykietach? (QR-kody).

* * *


      Źródło w języku angielskim: tutaj.

 

Ustawa, o której mowa w artykule, została przegłosowana w najlepszym demokratycznym(!) stylu.

Wkrótce kolejny artykuł na ten temat.